Duszpasterstwo Akademickie ARKA


Św. Teresa z Lisieux


 

Wycieczka Śnieżnica, Ćwilin 1-2 V 2007

Z okazji nadchodzącej wiosny, pomyśleliśmy sobie że pora rozruszać po zimie nasze kości i wybrać się na miłą wycieczkę w góry. Wraz z naszym księdzem ustaliliśmy trasę -dla niewtajemniczonych padło na Beskid Wyspowy; nie powiem kto upierał się najbardziej - ustaliliśmy datę i ruszyliśmy. Po paru zabawnych historyjkach w PKS-ie (mafia rządzi) udało nam się dotrzeć do Mszany Dolnej, skąd ruszyliśmy na szlak. Oj co to było za wyjście.
Już na początku co poniektórzy mieli mały kłopot, ale nie poddawaliśmy się i szliśmy dalej mijając kolejne szczyty, przełęcze, oglądając coraz to piękniejszą panoramę. Ksiądz oczywiście wyprzedził nas skutecznie ale śmiechu było mnóstwo po drodze. Mimo mocno wietrznej pogody, udało nam się dotrzeć na szczyt Ćwilina, skąd omówiliśmy sobie panoramę, zjedliśmy kotlety - przez przypadek zamiast w bułce tartej wypanierowane w mące ziemniaczanej. Parę fotek i zejście do przełęczy Gruszowiec. Wieczorem już zmęczeni dotarliśmy do miejsca naszego noclegu u podnóża Śnieżnicy - Ośrodka Rekolekcyjnego. Oczywiście nie obyło się bez wieczornej mszy, która była naprawdę bardzo ciekawa, a potem nasi panowie zabrali się za zbieranie drewna na ognisko. Nie było by w tym zupełnie nic dziwnego gdyby nie to ze zbierali je już po zmroku - ale udało się i zrobiliśmy ognisko. Przy ognisku śpiewaliśmy, rozmawialiśmy i trzeba było kłaść się spać. Rano nastąpiła kolejna część wycieczki. Nie będzie kłamstwem jeśli powiem ze rano ciężko było nam się podnieść z łózek... Poranna msza, śniadanie i ruszamy dalej. Wyszliśmy prawie na szczyt Śnieżnicy skąd zeszliśmy stokiem narciarskim i dołączyliśmy do szlaku, którym kierowaliśmy się w stronę Myślenic. W okolicach południa zjedliśmy cos w rodzaju obiadu i ruszyliśmy dalej. W tym miejscu należy pochwalić za wytrwałość i siłę walki Olę, która jako jedyna z całej grupy poszła z księdzem aż do Myślenic. Reszta grupy odłączyła się trochę wcześniej i z powodu braku sił udała się wzdłuż drogi szukać ratunku (busa do domu). Nie zmienia to faktu, iż wycieczka była bardzo udana, a i następnym razem pójdzie o niebo lepiej...

Malgosia G.:P











Duszpasterstwo Akademickie
ARKA
przy parafii MB Królowej Polski
ul. Obrońców Krzyża 1
Kraków - Nowa Huta
  Jeśli mnie kto miłuje, będzie zachowywać moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go
i przyjdziemy do niego,
i będziemy u niego przebywać
 
  J 14,23